Aby dodawać produkty do przechowalni musisz być zalogowany

Prezentujemy drugie wydanie albumu „Wigry z Janem Pawłem II”.

8 i 9 czerwca 1999 r. Jan Paweł II przerwał oficjalną część swej pielgrzymki do Ojczyzny i odpoczywał w pokamedulskim klasztorze na Wigrach. Wśród niewielu towarzyszących mu osób był wybitny fotograf papieski, Arturo Mari, którego nigdzie wcześniej nie publikowane zdjęcia z tamtych dni zamieszczone zostały w tym albumie. Historyczne wypowiedzi Jana Pawła II z lat 1957-99 uzupełniają świetne zdjęcia Ireneusza Dziugieła, oddające piękno krajobrazu i architektury regionu.

Fotografie w albumie pokazują, jak doskonale Papież czuł się wśród polskich jezior, pól i lasów oraz jak na każdym kroku spotykał się z miłością i oddaniem rodaków. Mieszkańcy tych terenów do dziś nie zapomnieli o swym znamienitym Gościu. Staraniem diecezji ełckiej wytyczono piesze i kajakowe Szlaki Papieskie, będące specyficznym upamiętnieniem Jana Pawła II, których opisy i mapki również zamieściliśmy w książce. Całości dopełniają pełne sentymentu i refleksji wypowiedzi Ojca Świętego na temat tak przez niego lubianego Pojezierza. Wzruszająca opowieść o Ojcu Świętym, Jego miłości do przyrody oraz wielkim przywiązaniu rodaków do Papieża Polaka.

Niezapomniana wizyta      6

Papież sporo tej ziemi zawdzięcza. Ziemia ta wiele zawdzięcza Papieżowi      7

Kontakt z przyrodą kontaktem z Bogiem      12

Nie tylko wycieczki      40

Nie pogardził prostym łóżkiem      80

„Trwa w mojej pamięci...”      122

Szlaki papieskie      125

Z listu ks. Karola Wojtyły do redakcji „Homo Dei” nr 3 (81), maj – czerwiec 1957 

(...) Zacząłem jako kapłan i to kapłan pracujący naukowo (ta okoliczność jest ważna) uprawiać turystykę dla wypoczynku. Wkrótce jednak zorientowałem się, że wypoczynek ten można wykorzystać jeżeli nie bardziej po kapłańsku, to z pewnością bardziej po duszpastersku. Oto istnieją młodzi ludzie, którzy nie tylko jeżdżą na nartach, wędrują po górach i szosach (rowery) i pływają kajakami po naszych wspaniałych północnych jeziorach, ale również uczestniczą we Mszy św., i to nie tylko z obowiązku raz w niedzielę, oraz przystępują do Komunii św. Ludzie ci – dodajmy – przyciągają się wzajemnie i nawet mimo woli szukają sobie podobnych nie tylko świeckich (w grę wchodzą dziewczęta i chłopcy – ci młodzi ludzie myślą bowiem o zakładaniu rodzin w perspektywie kilku lat), ale również wśród księży. Obecność kapłana ułatwia przecież dalekie wędrówki po odludnych Bieszczadach albo też zapadanie w głusze puszcz nad Brdą, Czarną Hańczą czy Drawą (chodzi o Msze św.). Tam się wypoczywa po całym roku męczącej, nerwowej pracy na uczelni albo w biurze projektów czy w szpitalu, a przecież chyba podobnie po roku pracy w konfesjonale, na ambonie, na katedrze uniwersyteckiej. Wypoczywa się prawdziwie i do dna przez kontakt z przyrodą, której nie można podpatrzeć na żywo i w całej pełni poprzez werandy wczasowych domów czy nawet hoteli i schronisk turystycznych. Wypoczywa się zaś w całej pełni – a lepiej może powiedzieć: w całej głębi, kiedy ów kontakt z przyrodą staje się kontaktem z Bogiem obecnym w przyrodzie i obecnym w duszy ludzkiej. Zadaniem codziennym kapłana jest uobecniać Boga, Boga- Odkupiciela przez Mszę św. w każdym miejscu, na którym Mszę św. wolno mu sprawować. Poza tym zaś zadaniem duszpasterza jest współżyć i obcować z ludźmi wszędzie, gdzie oni się znajdują, być z nimi we wszystkim „prócz grzechu”. Może więc bardzo ważną rzeczą będzie zaznaczyć, że nie wszyscy młodzi ludzie, którzy wybierają się na wędrówki turystyczne, a nawet na spływy kajakowe, i to nawet w towarzystwie mieszanym – szukają w tym grzechu – większość z nich, chyba większość tego właśnie nie szuka. Owszem, często szukają oddalenia od grzechu, od jego zalążków i zaczątków, które tkwią nie tylko w złej woli, ale też w całym zdenerwowaniu współczesnego życia, w podniecających zabawach i rozrywkach. Turystyka natomiast ma w sobie wiele radości (tendencyjnie nie piszę „przyjemności”), ale radości okupionej pewnym wysiłkiem i trudem, i to wysiłkiem zespołowym, społecznym. Jeżeli kapłan w wycieczce nie przeszkadza, jeżeli jest wręcz poszukiwany, to znak, że mamy do czynienia z możliwością duszpasterstwa indywidualnego, sięgającego do głębi młodej duszy na zasadzie obustronnego zaufania, a przy tym przedmiotem tego duszpasterstwa są właśnie ludzie młodzi, ludzie z rasy zdobywców. Nie można się wówczas cofnąć, kto wie nawet, czy nie wypada wręcz poszukać takich możliwości. Jest ich więcej, niż się na ogół przypuszcza. Czas urlopu może wówczas być lepiej okupiony, a wypoczynek stanie się bardziej twórczy. Nie jest to bez znaczenia, jeżeli ten czy ów młody człowiek powiada: „Tęsknię za tym naszym chrześcijańskim stylem życia na wycieczce”, a ten „styl życia” wykazuje tendencję do przedłużania się w jakiejś bodaj mierze na inne pozawycieczkowe okresy życia, których jest rzecz jasna niewspółmiernie więcej. Metody? Są one proste, podstawowe. Msza św. codzienna na ołtarzu przenośnym w różnych fantastycznych zakątkach naszej ziemi: ołtarz na wiosłach, ołtarz na śniegu, ołtarz na plecakach – żywa natura (nie tylko wytwór ludzkiej sztuki) bierze udział w Ofierze Syna Bożego. Msza św. więc stanowi modlitwę poranną i pierwszy zbiorowy czyn po pobudce. Przy tym kilka słów: myśl na cały dzień. Czy zawsze wokół niej krąży potem pamięć i wyobraźnia – nie wiadomo, ale to nie jest jeszcze takie ważne. W każdym razie myśl musi być w jakiś sposób potrzebna. Wieczorem powraca się do tej myśli przy wspólnej modlitwie. Poza tym metodą zasadniczą jest wysiłek sportowy i środowisko, potrzeba współdziałania, organizacji, życzliwości, koleżeństwa, przyjaźni. Na wędrówkach rozmawia się – ksiądz jest po to, ażeby z nim rozmawiać. Przedmiotem rozmów dwójkowych lub zbiorowych może być wszystko – od spraw sumienia do dowodów na istnienie Boga i katolickiej nauki społeczno- etycznej. Zresztą niekoniecznie muszą to być tzw. rozmowy zasadnicze. Chodzi o to, ażeby umieć rozmawiać o wszystkim, o filmach, o książkach, o pracy zawodowej, o badaniach naukowych i o jazz-bandzie w sposób właściwy. Wycieczka musi być dobrze przygotowaną improwizacją. Najważniejsze jest, iż wszyscy uznają to, co ona w ich życie wnosi, że jej szukają i poniekąd pracują na nią cały rok (podobny charakter mają też mniejsze „przecinki” wycieczkowe od czasu do czasu). (...) 

Opinie o produkcie (0)

do góry

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl